iArchiwum

ZNAJDŹ INTERESUJĄCE CIĘ WYDARZENIA Z DANEGO OKRESU

Sytuacja gospodarcza II RP

“Na sytuację gospodarczą II RP złożyło się kilka kwestii, które postaram się tutaj przedstawić. I. Dziedzictwo zaborów * II Rzeczpospolita była bardzo zróżnicowana gospodarczo. * Było to oczywiście związ...” - czytaj dalej...

dodał: KENARF



Ocena: 1 (1 głosów)

Dlaczego Rzeczpospolita musiała upaść?

W następstwie rozbiorów upadło państwo polskie mające blisko 900 lat, państwo rozległe i ludne, które w II połowie XVIII wieku uchodziło za jedno z mocarstw europejskich.

W 1771 roku Polska zajmowała drugie miejsce w Europie pod względem powierzchni. Zastanawiające jest zatem dlaczego musiała upaść i  co było przyczyną  jej  tak niespodziewanego upadku.

Nie budzi wątpliwości, iż los Polski ukształtowany został w bardzo dużym stopniu przez niedomogi ustroju politycznego, który spychał państwo na skraj anarchii - całkowitej dezorganizacji wynikającej z braku lub bezsilności ośrodków władzy, chaosu i nieporządku. Upadło  przez jej własne społeczeństwo, przez błędy i wąski egoizm szlachty, oraz bogatych sprzedajnych magnatów, których nie przerażało to, że zdradzają swój własny naród.

W tym miejscu należy użyć najostrzejszych słów wobec tych co w obliczu zagłady nadał nic nie robili lub co gorsza brali łapówki od obcych posłów, pozostawali na ich usługach przez długie lata i gotowi byli do najgorszego łotrostwa byle by pozyskać duże korzyści.

Pomimo tego w coraz większym  stopniu do upadku państwa polskiego przyczyniło się również mieszanie się państw sąsiednich  w sprawy Polski. Oni ustalali wysokość wojska, opiekowali się różnymi grupami np. mniejszościami wyznaniowymi. Wojska ich bezkarnie przechodziły przez terytorium polskie, prowadząc tu wojny między sobą.

Czuli się tu jak u siebie w domu, a co najgorsze nie pozwalali na naprawę Rzeczypospolitej. Obawiali się, iż oświeceniowa Polska będzie konkurowała z ich absolutyzmem.

Sami decydowali o losach Polski, przeprowadzali rozbiory nie pytając o to Polskę.

 To co  najgorsze pomagali im sami Polacy - oligarchowie magnaccy jak np. Szczęsny Potocki, Seweryn Rzewuski, Franciszek Ksawery Branicki, którzy zdradzili Polskę.

Własne zaniedbania Polaków nie usprawiedliwiają jednak ich postępowania, ale nie uzasadniają przy tym  w żadnym stopniu postępowania zaborców. Dokonali zaborów powołując się na rzekomy rozkład państwa polskiego, odwołując się do różnych uzasadnień historycznych: np. Habsburgowie ponosili swe prawa po spadku po królach węgierskich, którzy władali Rusią Halicką. Okupacji terenów dokonano bez oporu szlachty wcześniej przekupionej. W takim przypadku należy wspomnieć o garści posłów patriotów z Tadeuszem Reytanem.

 Rzucił się on na podłogę nad wejściem do sali obrad, aby własnym ciałem przeszkodzić w rozpoczęciu haniebnych obrad, podczas których Polacy sami zgodzili się na grabież swoich własnych ziem. Wtedy gdy po raz pierwszy w historii mogło zadziałać liberum veto nie można go było zastosować, gdyż posłowie wcześniej zawiązali konfederację, a na tym sejmie ustawy podejmowano większością głosów.


 
Obraz przedstawia sytuację, kiedy to na Zamku w Warszawie odbywa się sejm. Trzech oligarchów magnackich – późniejszych zdrajców Polski- Szczęsny Potocki, Adam Poniński, oraz Franciszek Ksawery Branicki zgodzili się wówczas na rozbiory Polski. Rejtan nie zgadza się na to, dlatego rozdziera szaty i krzyczy ,, Zabijcie mnie, ale nie zabijajcie ojczyzny:

Warto wspomnieć, iż Rzeczypospolita pomimo rozpoczętych reform  i prób kształtowania ustroju, uważana była przez państwa zachodnie, jako państwo chore, a jej system polityczny uważano za konserwatywny i niereformowalny.
Polska uchodziła za kraj szlacheckich Sarmatów, którzy źle traktowali niższych stanem od siebie. Ponadto Polska sarmacka to kraj anarchii, samowoli, kłótni, przepychu na pokaz, niebo dla szlachty, , piekło dla chłopów ,raj dla Żydów- tak twierdzili.

Gdyby do tego dodać daleko posuniętą rozwiązłość obyczajów Sarmatów powstaje obraz wyjątkowo ponury  i na usta cisną się słowa Staszica o arystokratach, którzy zgubili Polskę i że nierządem Polska stoi. Nic dziwnego, że spowodowało to żałosne skutki dla Polski.

Od wieku złotego, kiedy to w czasach świetności mądrzy i uczciwie myślący Polacy, przestrzegali rodaków przed niebezpieczeństwami grożącymi Polsce na wskutek wad ustroju polskiego i niesprawiedliwym prawom, aż po czasy Oświecenia minęły dwa wieki.

Wybitny znawca prawa Andrzej Frycz Modrzewski już w XVI wieku w swoim obszernym dziele O naprawie Rzeczypospolitej pisał o wadach ustroju polskiego i chciał je usunąć. Domagał się równych praw i kar dla wszystkich, uporządkowania, obrony granic, reformy szkolnictwa , nie godził się na posiadanie przez Kościół obszernych majątków ziemskich. Może gdyby już wtedy za jego namową podjęto próby naprawy ustroju Rzeczypospolitej nie doszło by  do rozbiorów.

 

Stanisław Staszic wybitny publicysta w Przestrogach dla Polski w 1787 roku krytykował egoizm magnatów, domagał się zmian ustrojowo-politycznych, wprowadzenia władzy królewskiej z dziedzicznością tronu i utworzenia w sejmie wspólnej izby mieszczańsko-szlacheckiej.

Słabość Rzeczypospolitej według niego wynikała z nierówności stanowej ,domagał się zrównania w prawach mieszczan ze szlachtą, oraz poprawy położenia chłopów, oraz nędzy poddanych. Drogę naprawy widział w zniesieniu ich zależności osobistej i oczynszowaniu. Ostro potępiał magnatów, jako głównych  sprawców upadku Polski. Przestrogi te jak i postępująca próba  reform w Oświeceniu nie zapobiegły klęsce.

Większość magnatów uważała wszelkie zmiany naprawy ustroju za szkodliwe, czemu dała wyraz zarówno w opozycji przeciwko reformom z pierwszych lat panowania Stanisława Augusta Poniatowskiego, potępieniu Kodeksu Zamojskiego ( szerokiego programu reform obejmującego obok przemian w ustroju politycznym, także sprawy społeczne, zmianę stosunku do mieszczan i poprawę położenia chłopów ) w 1776 roku i ostatecznie w akcesach do Targowicy w 1792 roku.

Wielki wpływ na to co się stało z Polską miał postępujący już od II połowy XVII wieku rozkład wewnętrzny i polityczny kraju i związana z tym słabość gospodarcza i  polityczna spowodowane wojnami z XVII wieku, ingerencją państw sąsiednich, jak i też nieudolnymi rządami Sasów  (Wetinów).

Ze względu na osoby dwóch królów Augusta II Mocnego i Augusta III Okres ich rządów określa się mianem czasów saskich, a wszelkie nieszczęścia  mające miejsce w Polsce wiąże się z nimi. Obciąża się ich winą za  osłabienie władzy, ,nieład, anarchię, najazdy nieprzyjacielskie , oraz upadek kultury. Władcy CI obdarzeni cynizmem, brakiem skrupułów wobec Rzeczypospolitej ,mieli bardziej na uwadze swe dziedziczne państwo Saksonię co potwierdzali wysuwanymi  planami rozbioru Polski. Polska za ich panowania nie odgrywała samodzielnej roli w polityce europejskiej, a sprawa jej przyszłego bytu stawała się coraz częściej przedmiotem sporów między dworami sąsiadów.

Wojny z XVII wieku pociągnęły za sobą znaczne straty terytorialne i doprowadziły do obniżenia Polski na arenie międzynarodowej, a co chyba najważniejsze doprowadziły do katastrofalnych zniszczeń i do pogorszenia sytuacji wewnętrznej w kraju.

Rzeczypospolita wkroczyła w okres rozkładu i słabości władzy centralnej spowodowany wzrastającymi wpływami magnatów. Tak na naprawdę Rzeczypospolita należała do magnatów i szlachty, cóż mogli zrobić w takiej sytuacji patrioci polscy.

Następstwem tego był rozkład sejmu dzięki funkcjonowaniu liberum veto. Określenie to przybrało wkrótce złowieszcze znaczenie i stało się symbolem pogorszenia sytuacji w kraju. Liberum veto dosłownie oznaczało, że jeden poseł mógł zerwać obrady sejmu. Do przerwania pierwszego sejmu doszło w 1652 roku, kiedy to pod wpływem magnatów poseł Władysław Siciński nie dopuścił do przedłużenia obrad sejmu .Od roku 1652 - 1764 zerwano około 60% sejmów z inicjatywy magnatów często współdziałającymi z obcymi dworami.

Wadą tego ustroju było to, że król nie mógł rządzić sam tylko ze szlachtą. Decyzję w najważniejszych sprawach państwowych przechodziły na sejmiki, które również zrywano. Jednolita polityka, a przy tym rządzenie  w takiej sytuacji wydawało się bardzo trudne, a wolność szlachecka okazała się zgubna dla kraju.

Przewlekle bezkrólewie ( np.1572 – 1573 ) dezorganizowało życie państwa, pacta conventa ograniczały kompetencje władzy centralnej. To że nie było dziedziczności władzy i mądrze rządzącego króla wynikało ze złego ustroju i samych Polaków którzy wybrali wybór władcy przez wolną elekcję, a sama idea elekcji  wywarła niekorzystny wpływ na funkcjonowanie kraju.
 

Wolna elekcja okazała się zgubna dla kraju, początkowo traktowana była za sukces szlachty nad magnatami, wkrótce jednak stała się obiektem manipulacji możnowładztwa i obcych państw. Według jej zasad nowego króla wybierała szlachta (w zjeździe elekcyjnym miał prawo uczestniczyć każdy szlachcic ), w drugiej połowie XVII I XVII wieku dominowała magnateria  podsycana przez obce dwory, a tym samym zainteresowana wyborem jak najsłabszego kandydatów poległych Rosji, Austrii czy Prusom, oraz  w przypadku kandydatów zagranicznych posłowie obcych krajów.

Pacta conventa, które musiał zaprzysiąść  każdy nowy władca ( był to warunek objęcia przez niego władzy ) znacznie osłabiały władzę królewską w kraju. Zawierały one znaczne ograniczenia króla w zakresie polityki zagranicznej, organizacji wojska i świadczeń finansowych. 

W XVIII wieku wzrosło dość widocznie znaczenie mocarstw obcych narzucających swoich kandydatów POPRZEZ ZAWARCIE PRZEZ NICH KOLEJNO TRAKTATU W POCZDAMIE PODPISANEGO W 1720 ROKU POMIĘDZY ROSJĄ A PRUSAMI, NASTEPNIE TRAKTATU LOEWENWOLDA, POMIĘDZY ROSJĄ, AUSTRIĄ I PRUSAMI W 1732 ROKU  CZY OSTATECZNIE TRAKTATU TRZECH CZARNYCH  ORŁÓW  13 XII 1732  POMIĘDZY ROSJĄ,AUSTRIĄ I PRUSAMII.

Władcy w tych wszystkich traktatach zobowiązali się bronić niezmienności ustroju Polski tak im przychylnego, a  przede wszystkim wolnej elekcji. Na podstawie traktatu Loewenwolda, a później  znacznie ważnego traktatu trzech czarnych orłów   zobowiązali się przeprowadzić w Polsce elekcje swego kandydata wbrew temu co   chciała  szlachta- kandydata zupełnie nieznanego i z innego  państwa, nie mającego żadnego znaczenia politycznego infanta portugalskiego Dom Emanuela przychylnego Rosji, Austrii i Prusom.. W razie oporu Polaków traktat przewidywał interwencję zbrojną.


W tym miejscu należy podkreślić, że traktaty okazały się przykładem bezprawnej ingerencji mocarstw sąsiadujących z Polską w sprawie wyboru króla.

Polska jeszcze w drugiej połowie XVII wieku nie odbiegała poziomem od  swych sąsiadów ,jednak już w XVII wobec wieloletniego zastoju  znalazła się w sytuacji państwa zacofanego i słabego narażonego  na gwałty ze strony silniejszych sąsiadów.

Rozbicie wewnętrzne, oraz walka między władcami polskimi , a szlachtą (np. Jana Kazimierza w 1668 roku, który abdykował ,gdyż szlachta nie zgodziła się: na elekcje jeszcze za życia, na głosowanie większością w sejmie i na  wprowadzenie stałych podatków ) czy Augusta II Mocnego uwidoczniły jak słaba jest Polska. Ten stan słabości bardzo odpowiadał sąsiadom ( Rosji, Austrii, Prusom ), dlatego popierali oni antykrólewską opozycję organizowaną przez magnatów, ale również współdziałali ze sobą  popierając demokracje szlachecką i oligarchię magnacką. w celu utrzymania „ złotej wolności”.

Końcowe lata panowania Augusta III gwałtownie pogłębiły gwałtowny rozkład Rzeczypospolitej. Przy zupełnie bezwolnym władcy władzę w swe ręce ujął zespół kreatur dworskich: kiedy dzielili pomiędzy siebie urzędy i królewszczyzny, rozpadał się zbutwiały okręt Rzeczypospolitej. Skorumpowana przez cudzoziemców magnateria wdawała się w konszachty z obcymi dworami, a szlachta jeśli nie popierała dworu, wiązała się z wpływowymi oligarchami typu Jana Klemensa Branickiego hetmana wielkiego koronnego, którzy gwarantowali im nienaruszalność ustroju i pozycji.

Nasuwa  się tu myśl, czy można było myśleć poważnie o ratowaniu państwa , skoro nawet Ci którzy niedawno jeszcze myśleli ( Czartoryscy, Poniatowscy, Familia ) o  ratowaniu państwa i pozowali na obrońców praworządności dawali teraz sami gorszący przykład. W imię walki rwano sejmiki i sejmy w bezbronnej Rzeczypospolitej bezkarnie rządziły się obce wojska.

Nowo wybrany król  Stanisław August Poniatowski, przy pomocy carycy Katarzyny II w 1764 roku okazał się człowiekiem ,tak jak przystało wtedy na magnata , który kładł za często swe prywatne korzyści nad interesy państwa.. Przeprowadził on nawet reformy, ale te nie spodobały się carycy , błędnie sądził że będzie można przeprowadzić reformy opierając się na Rosji. Szczególną role za panowania Stanisława Augusta Poniatowskiego odgrywali wszechwładni ambasadorowie Katarzyny II, którzy znajdowali popleczników wśród pozbawionych uczuć ku ojczyźnie części magnaterii, a opłacanych przez Katarzynę II. Gotowi oni  byli spełnić każde nawet najbardziej hańbiące zadanie.

Całkowitą klęską dla Polski okazały się reformy sejmu z 1768. Na zwołanym sejmie z inicjatywy ambasadora carskiego Mikołaja Repina, sejm polski uchwalił już wszystko czego sobie życzył carski minister. Gdy najwięksi opozycjoniści usiłowali przeciwstawić się  uznaniu przez sejm praw dla dysydentów, minister zagroził wysłaniem ich na Kaługę. W takiej sytuacji sejm zgodził się na uznanie praw kardynalnych: wolnej elekcji, liberum veta, prawa wypowiedzenia nieposłuszeństwa królowi, prawa szlachty do piastowania urzędów , władzę szlachcica nad chłopem, oraz pełnienia przez innowierców. funkcji publicznych . Prawa te miały na zawsze pozostać niezmienne , zabezpieczone gwarancją Katarzyny II. Okazało się pierwszy raz w dziejach Polski iż możliwość zmian ustrojowych została uzależniona formalnie od zgody Rosji, a co najgorsze nic nie zrobił król żeby się temu przeciwstawić.

Niezadowoleni oligarchowie magnaccy  z uchwalenia Konstytucji 3 maja w porozumieniu z dworem carskim 5 maja 1792 roku złożyli protest przeciw niej - Akt konfederacji, potępiającej i znoszącej ustawę majową i przywracającej dawny ustrój z prawami  kardynalnymi z 1768 .Zdrajcy bo tak ich należy nazwać mieli zamiar zniweczyć wszystkie ustawy Sejmu Wielkiego i przywrócić dawną anarchię. Wystąpili przeciwko ojczyźnie poza granicami kraju.

Reasumując Polski nie spotkałaby katastrofa, gdyby o nią dbano, tak jak powinno się dbać o swoją własną ojczyznę. Praprzyczyn należy szukać w błędach naszych przodków, którzy nie potrafili wybiegać w przyszłość, ani oglądać się na to co następuje w Europie. Byli to ludzie, którzy uważali współpracę z sąsiadami za nakaz, rację stanu, a nawet co najgorsze za obowiązek patriotyczny. Lista zarzutów jest duża ciemnota, przywary, bezprawie, zdrada, podstęp, rwanie sejmów, sprzedawanie i kupowanie korony królewskiej, oraz wprowadzenie obcych wojsk. Polska musiała upaść, gdyż tak naprawdę nieprawidłowo  w niej rządzono już w XVI wieku. Szlachta koronna chciała wtedy reformować państwo dostarczać mu środków materialnych często kosztem zdrady.
 
Nie spotkałoby Polskę nieszczęście gdyby ja w porę obwarowano tak jak  kanclerz  Zamoyski obwarował swój piękny feudalny Zamość.

TAGI: upadek rzeczpospolitej
DATA MODYFIKACJI: 2009-11-08 21:56:01
DODAŁ: fQdesign
AUTOR: Konfucjusz

Aby móc oceniać oraz komentować zasób, musisz być zalogowany.

2009-11-06 11:29:58 AUTOR: kozietulski

proszę mi powiedzieć kto w II połowie XVIII wieku uważał Rzeczpospolita za mocarstwo? albo ostatnie zdanie "piekny feudalny Zmaość" trochę to terminologią marksistowską przesiąknęte. Ogólnie rzecz biorąc praca mi się nie podoba. Juz sam tytuł stawia sprawę jasno: Rzeczpospolita musiała upaść. Tymczasem ja się z tym nie zgadzam. Dopiero uchwalenie konstytucji 3 maja uświadomiło KAtarzynie, że nie zdoła ściśle podporządkować Rosji Rzeczypospolitej, dlatego przystała na II rozbiór, do którego za wszelką cenę parły Prusy. Autor na kilku stronach umieścił historię Polski w wieku XVIII, powielając przy tym opinie, które określiłbym jako frazesy. Choćby Ci trzej targowiczanie, którzy zostali określeni mianem zdrajców, zaslugują na ten epitet tylko gdy zastosuje się w ocenie ich dizałalności dzisiejszy system wartości. Trzeba pamiętac, że u schyłku XVIII wieku dopiero kształtowało sie pojęcie narodu. Targowiczanie byli święcie przekonani, że bronią ojczyzny ponieważ bronią praw szlacheckich. Proponuję lekturę artykułu Janusza Tazbira, wydanym w pracy pt. "Trudne stulecia..." wyd. Semper. W ogóle proponuję znacznie więcej lektur. Niekórzy za dużo piszą, a za mało czytają. Pozdrawiam i życze więcej udanych tekstów w przyszłości