iArchiwum

ZNAJDŹ INTERESUJĄCE CIĘ WYDARZENIA Z DANEGO OKRESU

Prezydenci RP - niedoścignione autorytety.

“Krótka historia II Rzeczypospolitej dostarczyła mimo swej szybkości przeminięcia, wielu interesujących i jakże ważnych zmian, które procentują aż do dzisiaj. Ten intensywny okres 20 lat zaowocował połączeniem trzech zabor...” - czytaj dalej...

dodał: pieja



Ocena: 0 (0 głosów)

Odzyskanie niepodległości przez Polskę w 1918 roku.

Dla wielu odzyskanie przez Polskę niepodległości 11 listopada 1918 roku jest największym sukcesem w naszej historii. Po rozbiorowej nocy Polska odrodziła się jako stosunkowo silne, liczące się w międzynarodowej polityce państwo. Dziś 11 listopada jest obchodzony jako Święto Niepodległości. Było to jednak dopiero początek trudnej drogi, jaką przyszło przejść odradzającej się Polsce w kolejnych latach.

Rok 1918 wrzał od wydarzeń. Rozpad Austro – Węgier, kres cesarstwa niemieckiego, rewolucja bolszewicka – dotychczasowy układ się rozpadał, dając Polakom nadzieję na niepodległość. Z zawieruchy wojennej mogła wyłonić się wolna Polska. Trzeba było tylko umiejętnie wykorzystać tę międzynarodową grę interesów.

Pod koniec I wojny światowej zadaniem najistotniejszym było zatem stworzenie centralnego ośrodka dyspozycyjnego, kontrolującego wysiłki całego społeczeństwa polskiego w walce o niepodległość i kształt terytorialny państwa. Przygotowania do jego zorganizowania podejmowano zarówno w kraju jak i za granicą. O przywróceniu Polski na mapie Europy zaczęto mówić głośno w listopadzie 1916 roku. Wtedy też w specjalnym dokumencie wydanym przez cesarzy Austro – Węgier i Niemiec zapowiedziano utworzenie Królestwa Polskiego, nie konkretyzując jednocześnie jego granic. Akt ten zwany „aktem 5 listopada” w rzeczywistości służył zmobilizowaniu polskich żołnierzy do służby w coraz gorzej radzących sobie armiach: niemieckiej i austro – węgierskiej. Dawał jednak nadzieję Polakom po raz pierwszy możliwości działania we własnej sprawie. Poza tym sytuacja międzynarodowa nam sprzyjała. Kolejną iskierką nadziei dla Polaków było wystąpienie prezydenta USA Wodorowa Wilsona. W styczniu 1918 w swoim programie pokoju dla świata w punkcie 13 zaznaczył konieczność stworzenia suwerennej Polski. 

Z kolei w kraju już w 1916 uformowano w Poznaniu Centralny Komitet Obywatelski, który jednak ze względu na konieczność zachowania konspiracji nie mógł prowadzić szerszej działalności. 15 VII 1917 roku odtworzono zaś w Lozannie Komitet Narodowy Polski (KNP) z udziałem takich postaci jak: Erazm Piltz, Roman Dmowski, Maurycy hr. Zamoyski, Ignacy Paderewski. Po kilku miesiącach , po przeniesieniu jego stolicy do Paryża został uznany on przez główne państwa alianckie za oficjalną reprezentację polską. Mieliśmy więc namiastkę rządu na emigracji. Mimo, że jego kompetencje były niewielki i ograniczały się do sprawowania opieki nad obywatelami polskimi przebywającymi w krajach Europy Zachodniej oraz powstającą we Francji Armią Polską, udało mu się rozwinąć szeroką akcję dyplomatyczną na rzecz sprawy polskiej, a w 1919 roku , po uzupełnieniu składu o przedstawicieli władz krajowych , został przekształcony w delegację polską na konferencję pokojową w Paryżu.

Decydujące znaczenie miały jednak inicjatywy podejmowane w kraju. Odbudowa państwowości była procesem długotrwałym, podobnie jak formowanie władz ogólnopolskich . Poszczególne części ziem polskich uzyskiwały niezależność w różnym czasie i wszędzie powoływano jakieś namiastki rządów, obejmujące swymi wpływami teren najwyżej jednego zaboru. Przez pewien czas brak było jednego ośrodka, który mógłby zostać uznany za ogólnopolski. Sami Polacy byli w tym przełomowym momencie zróżnicowani politycznie i podzieleni na rozmaite obozy. Arystokracja i wielcy posiadacze ziemscy, obserwujący przemiany w Rosji z lękiem , swojej szansy upatrywali w monarchii konstytucyjnej. Z kolei wielu przedstawicieli drobnej burżuazji wiązało swe nadzieję z endecją i Romanem Dmowskim, który we Francji próbował drogami dyplomatycznymi zdobyć poparcie dla polskiej sprawy. Najistotniejszą zaś rolę w kraju odgrywała początkowo Rada Regencyjna mająca siedzibę w Warszawie, z woli okupantów powołana do życia 12 IX 1917 jako władza zwierzchnia dla proklamowanego rok wcześniej marionetkowego Królestwa Polskiego. Położyła ona duże zasługi w budowaniu państwowości polskiej. 7 X 1918 roku wydała manifest do narodu polskiego w którym stawiała za swój najważniejszy cel zbudowanie państwa polskiego obejmującego ziemie wszystkich zaborów. Zapowiadała także utworzenie ogólnopolskiego rządu narodowego oraz przeprowadzenie szybkich wyborów do sejmu na podstawie demokratycznej ordynacji. Manifest został przyjęty przez ludność polską bardzo przychylnie. Jednak szybko okazało się ,że stworzenie rządu reprezentującego wszystkie zabory nie da się zrealizować zarówno z uwagi na stanowisko Niemiec (uniemożliwiający udział polityków wielopolskich w tym przedsięwzięciu) jak i z powodu nadmiernych ambicji przywódców poszczególnych partii politycznych.

Poza tym ośrodkiem władzy istniało jeszcze kilka innych, m. in. rząd lubelski, krakowska Polska Komisja Likwidacyjna i rady delegatów. 28 października 1918 roku w Krakowie powołano do życia Polską Komisję Likwidacyjną, jako najwyższą władzę dla wszystkich ziem zaboru austriackiego. W skład PKL weszli przedstawiciele najsilniejszych nurtów politycznych : ludowego – Wincenty Witos jako przewodniczący, socjalistycznego – Ignacy Daszyński oraz narodowodemokratycznego - Aleksander Skarbek i Tadeusz Tertio. 31 X 1918 obalono panowanie austriackie w Krakowie, a w następnych dniach w innych miastach zachodniogalicyjskich. Zwierzchnictwo nad wyzwolonymi terenami przejęła PKL, która stała się jednocześnie pierwszym w pełni suwerennym ośrodkiem władzy na ziemiach polskich. Chociaż Komisja podkreślała , że nie jest rządem, a jej zadaniem jest jedynie przyśpieszenie procesu zjednoczeniowego zaboru austriackiego z resztą ziem polskich, to w rzeczywistości przez pewien czas spełniała taka rolę.

W tym burzliwym okresie niektóre odłamy ruchu robotniczego usiłowały także budować własne ośrodki władzy. Co znalazło wyraz w tworzeniu w Królestwie Polskim Rad Delegatów Robotniczych, które jednakże, w przeciwieństwie do pierwowzorów sowieckich , organami władzy państwowej nigdy się nie stały. Epizodem bez większego znaczenia miała utworzona w początkach listopada tzw. Republika Tarnobrzeska z inicjatywy działaczy ludowych, m. in. Tomasza Dabala oraz ks. Eugeniusza Okonia, zlikwidowana została po paru dniach przez oddziały PKL.

Wszystkie powyższe instytucje z wyjątkiem Rady Regencyjnej, podkreślały swój lokalny i przejściowy charakter. Próbę sformowania rządu ogólnopolskiego podjęły na naradzie w Warszawie 1 listopada ugrupowania lewicy niepodległościowej. Zdecydowano ,że jego siedziba będzie Lublin, ponieważ okupacja austriacka już się rozsypywała a w okolicy znajdowały się znaczne siły Polskiej Organizacji Wojskowej (POW), mogące zagwarantować powstającej władzy zbrojną ochronę.

W tak skomplikowanej sytuacji pojawił się nowy czynnik polityczny. 10 listopada zwolniony z Magdeburskiego więzienia przybył do Warszawy Józef Piłsudski. Józef Piłsudski cieszył się, z rozmaitych powodów , dużym autorytetem wśród społeczeństwa polskiego, a o jego uwolnienie upominały się od dłuższego czasu różne gremia – m. in. Rada Regencyjna oraz zdominowany przez jego zwolenników rząd lubelski. Nawet nieprzychylne mu środowiska narodowodemokratyczne nie miały wątpliwości, że objęcie przez marszałka Piłsudskiego władzy doprowadzi do uspokojenia nastrojów społecznych. Z nastrojów tych J. Piłsudski zdawał sobie sprawę zdawał sobie sprawę doskonale. Dlatego też nie zamierzał się identyfikować z którymkolwiek obozów, rezerwując sobie rolę arbitra. Na dworcu w Warszawie czekał na marszałka członek Rady Regencyjnej Książe Zdzisław Lubomirski. Kiedy komendant wysiadł z wagonu, Lubomirski przywitał go i zaprosił do siebie na ul. Frascati na herbatę, wyrażając przekonanie ,że powinien jak najszybciej objąć władzę w Warszawie.

 

Piłsudski chciał jednak udać się do Lublina, gdzie od 7 listopada działał rząd lubelski z Daszyńskim na czele. Lubomirski jednak doradzał Piłsudskiemu aby to premiera Daszyńskiego sprowadzić do stolicy. Tak tez się stało.

Tymczasem 11 listopada w Compiegne Niemcy podpisały kapitulację. Warszawa była niespokojna. Już w nocy z 10 na 11 listopada zaczęto rozbrajać niemieckich żołnierzy.

Maria Dąbrowska w swoich Dziennikach napisała:
„W nocy była strzelanina. Rano od wczesnej godziny rozbrajano oficerów niemieckich na wszystkich rogach ulic. Ale rozbraja nie tylko milicja, lecz i tłum. Masa broni dostaje się po prostu opryszkom. Piłsudski rozczarował mnie. Witany przez tłum powiedział z balkonu, że jest chory na gardło.”

Przekazywanie władzy Piłsudskiemu trwało 3 dni. Z rąk Rady Regencyjnej, dzień po powrocie, 11 listopada przyjął naczelne dowództwo wojsk polskich o godzinie 17. Postanowił zostać w Warszawie i podporządkować sobie galicyjską PKL Witosa i rząd lubelski. Jeżeli rada wiązała nadzieję na umocnienie swojej pozycji przekazując kompetencję Piłsudskiemu bardzo szybko zrozumiała, że były one złudne. 14 listopada podjęła decyzję więc o rozwiązaniu i przekazaniu Piłsudskiemu pełni posiadanych uprawnień. Jego zwierzchnictwo uznały tez bez zastrzeżeń i rząd lubelski i PKL. W tej sytuacji mógł Piłsudski przystąpić do stworzenia ogólnopolskiego rządu. Jawił się on ludziom jako mąż opatrznościowy, który może z panującego chaosu wyjść obronną ręką i nadać sprawom odpowiedni bieg. Cieszył się poparciem i wojskowych i socjalistów. Żona marszałka, Aleksandra Piłsudska tak wspominała dzień przyjazdu męża: „Mieszkałam wtedy na Pradze. Przed domem, w którym mieszkałam zebrał się tłum. Kiedy nadjechał [Piłsudski], entuzjazm był niesamowity.”.

16 listopada Piłsudski wysłał depesze do rządu brytyjskiego, włoskiego i amerykańskiego i wielu innych, ogłaszając istnienie Państwa Polskiego Niepodległego, obejmującego wszystkie ziemie zjednoczonej Polski. Kazimiera Iłłakowiczówna, poetka, pisarka, sekretarka Marszałka, zapisała we wspomnieniach :
„ W pałacu Kronenberga jąkająca się ze strachu francuszczyzną stukałam projekt dwoma palcami na nieznanym mi dotąd instrumencie – maszynie biurowej.”
Kilka dni później Piłsudski odsunął od władzy Daszyńskiego, który był dla wielu zbyt lewicowy. Misję tworzenia rządu powierzył umiarkowanemu politykowi Jędrzejowi Moraczewskiemu. Swój program nowy rząd ogłosił 21 listopada. Dzień później zaś podpisano dekret o podstawowych zasadach ustroju II Rzeczpospolitej.
Trzeba jednak zauważyć, że dzień 11 listopada ma charakter głównie symboliczny i związany 1918 dekretem Rady Regencyjnej do narodu polskiego o przekazaniu władzy wojskowej Józefowi Piłsudskiemu. Wyzwolenie Polski przebiegało bowiem etapami.

„ Niepodobna oddać tego upojenia, tego szału radości, jaki ludność polską w tym momencie ogarnął. (...) Kto tych krótkich dni nie przeżył, kto nie szalał z radości w tym czasie wraz z całym narodem, ten nie dozna w swym życiu największej radości. Cztery pokolenia czekały, piąte się doczekało. Od rana do wieczora gromadziły się tłumy na rynkach miast; robotnik, urzędnik porzucał pracę, chłop porzucał rolę i leciał do miasta, na rynek, dowiedzieć się, przekonać się, zobaczyć wojsko polskie, polskie napisy, orły na urzędach, rozczulano się na widok kolejarzy, ba, na widok polskich policjantów i żandarmów”. - "Powstawanie II Rzeczypospolitej. Wybór dokumentów.

CIEKAWOSTKI
Odezwa Rady Regencyjnej o przekazaniu władzy wojskowej Józefowi Piłsudskiemu – 11 listopada 1918 r., Warszawa

„Wobec grożącego niebezpieczeństwa zewnętrznego i wewnętrznego, dla ujed-nostajnienia wszelkich zarządzeń wojskowych i utrzymania porządku w kraju, Rada Regencyjna przekazuje władzę wojskową i naczelne dowództwo wojsk polskich, jej podległych, Brygadierowi Józefowi Piłsudskiemu.
Po utworzeniu Rządu Narodowego, w którego ręce Rada Regencyjna, zgodnie ze swymi poprzednimi oświadczeniami, zwierzchnią władzę państwową złoży, Brygadier Józef Piłsudski władzę wojskową, będącą częścią zwierzchniej władzy państwowej, temuż Rządowi Narodowemu zobowiązuje się złożyć, co stwierdza podpisaniem tej odezwy.
Dan w Warszawie, dnia 11 listopada 1918 roku.”

Aleksander Kakowski
Józef Ostrowski
Zdzisław Lubomirski
Józef Piłsudski

„Józef Piłsudski o państwie i armii" t. II, Warszawa 1985, s.35

TAGI: 11 listopada, niepodległość, odzyskanie niepodległości
DATA MODYFIKACJI: 2009-11-07 18:41:03
DODAŁ: Kocot
AUTOR: Aneta Kocot

Aby móc oceniać oraz komentować zasób, musisz być zalogowany.
Do tego zasobu nie dodano jeszcze komentarza.