ZNAJDŹ INTERESUJĄCE CIĘ WYDARZENIA Z DANEGO OKRESU
zobacz dzisiejsze wydarzenia
najważniejsze z tego tygodnia
najważniejsze z tego miesiąca
najważniejsze z tego roku
Uzbrojenie metalowe i technika walki w I i II okresie epoki brązu na ziemiach obecnej Polski.
“W początku epoki brązu ziemie współczesnej Polski zamieszkane były przez plemiona, które tworzyły systemy kulturowe, określone przez archeologów, jako kultury unietycka, trzciniecka i przedłużycka. Na pierwszy okres b...” - czytaj dalej...
dodał: Ilski
Ocena: 0 (0 głosów)
Wrzesień 1939 r.
Wrzesień roku 1939 został na stałe wpisany do kalendarza jako data kolejnej męczeńskiej śmierci Polski. Wczesnym rankiem, w piątek 1 września 1939 roku rozpoczęła się agresja niemiecka na terytorium II Rzeczpospolitej. Szybko po krótkich walkach przygranicznych przekształciła się w serię gwałtownych uderzeń przeważających sił III Rzeszy.
„ … bo to była życia nieśmiałość,
a odwaga – gdy śmiercią niosło.
Umrzeć przyjdzie, gdy się kochało
wielkie sprawy głupią miłością.”
Z głową na karabinie, K.K. Baczyński
Klęska wrześniowa była dla społeczeństwa szokiem. Najazd na Polskę sił zbrojnych Trzeciej Rzeszy, do których następnie dołączyła Armia Czerwona, rozbiór państwa między dwóch potężnych sąsiadów to wszystko wywołało przerażenie wśród Polaków. To uczucie dodatkowo spotęgowały : faktyczna bezczynność zachodnich sojuszników , w których wole walki i spełnienie traktatowych zobowiązań tak przecież głęboko wierzono, klęska armii i emigracja władz. Jednak ta sytuacja cieszyła przedstawicieli niektórych mniejszości narodowych II Rzeczpospolitej.
I tak Niemcy na Śląsku czy na Pomorzu powitali triumf Wermachtu z ogromną satysfakcją, tego oczekiwali, na to liczyli. Z kolei wielu Ukraińcom i Białorusinom , zwłaszcza tym pierwszym, wydawało się, że wejście Armii Czerwonej na ziemie, gdzie stanowili większość, otworzy szanse spełnienia się ich narodowych i klasowych pragnień. Stąd też wśród przyglądających się z ciekawością wkraczającym czerwonoarmistom nie brakowało ludzi radośnie roześmianych , z bukietami kwiatów w rękach. Pośród nich, szczególnie w Galicji, polskie przekazy źródłowe odnotowały sporo młodych Żydów. Wielu z nich znalazło się następnie w różnych ogniwach radzieckiego aparatu władzy na zagarniętych przez ZSRR Kresach Wschodnich.
Polacy w zachodnich i środkowych województwach nie wiedzieli jeszcze, co ich z rąk niemieckich może spotkać, natomiast Polacy z Kresów Wschodnich po okupantów radzieckich spodziewali się najgorszego, mając w pamięci wojnę 1920 r. Jednych i drugich łączyła rozpacz i zwątpienie, bezsilna wściekłość.
Mimo to początkowe trudy okupacji pozwalała przetrwać powszechna wiara, że wojna będzie trwała krótko i najpóźniej wiosną 1940 r. Niemcy zostaną pokonane przez mocarstwa zachodnie. Nie złamała się wiara w możliwość odbudowy państwa. Wynikało to z tego że klęskę potraktowano jako nie klęskę narodową a raczej jako klęskę obozu rządzącego. Dlatego też już jesienią 1939 roku zaczęły masowo powstawać organizacje konspiracyjne o charakterze wojskowym i politycznym. Oblicza się, że na przełomie lat 1939/ 1940 działało ich około 150, a w ciągu całej okupacji ok. 300. Niewątpliwie tak szybkie organizowanie się społeczeństwa przeciw okupantowi wynikało w dużej mierze z tradycji walki o niepodległość, która była w Polakach co najmniej od czasów rozbiorów. Długotrwałość zaborów wyrobiła w Polakach przyzwyczajenie do organizowania się w związki egzystujące niejako obok państwa , często też przeciw temu państwu skierowane.
Wojna przyniosła ze sobą wiele następstw, zarówno zachowania naganne, czyny zbrodnicze, postawy na pograniczu zdrady narodowej. Dominowała jednak wola przetrwania bez sprzeniewierzania się przyjętym normom przyzwoitości i coraz bardziej upowszechniła się postawa sprzyjająca przedsięwzięciom niepodległościowym polskiego podziemia.
W miarę upływu lat Polska wyróżniała się zdecydowanie powszechnością postaw niepodległościowych i potępieniem kolaboracji, bezpośrednim, masowym, udziałem w różnych formach oporu i walki, gotowością do zdecydowanej, ostatecznej rozprawy z wrogiem w sprzyjających temu warunkach zewnętrznych, tj. w momencie rysującej się nieuchronnej już klęski Niemiec.
Polacy pokazali wolę walki, swój honor i wytrwałość już podczas Kampanii Wrześniowej. Jedną z najbardziej charakterystycznych cech Kampanii Wrześniowej 1939 roku był fakt, iż na wielu frontach walki opór zbrojny przeciw Niemcom był przedłużany poza granicę sensowności czysto wojskowej. Nadzieja na odparcie ataku wygasła już 17 września, po uderzeniu Armii Czerwonej na wschodnią granicę Polski oraz gdy jasnym stało się ,że obiecana pomoc ze strony Francji i Anglii nie nadejdzie.

Dalsze walki wydawały się być bezcelowe. Jednak przedłużenie oporu do 6 października było wojną o honor, dopóki starczy sił, dopóki amunicja się nie skończy.Trzeba podkreślić, że ta walka w płaszczyźnie militarnej bez szans na zwycięstwo miała swoją wartość w innych sferach. Była podwaliną pod późniejszy opór podziemny i jawny. Budowała nastroje społeczeństwa, który po dziewiętnastu latach pokoju, znalazł się w niewoli znacznie gorszej niż ta od, której wyrwał się jesienią 1918 roku. Ponadto wyrabiała w narodzie przekonanie o potrzebie czynnej walki. Tutaj właśnie budował się zaczątek postaw konspiracyjnych i Polskiego Państwa Podziemnego. Mimo, że Prezydent, Rząd Rzeczypospolitej , Naczelny Wódz byli poza granicami kraju, gdy żołnierz był moralnie zwolniony z przysięgi to walki zaniechano a wręcz przeciwnie.
16 września sytuacja Polski była krytyczna. Większa część zachodniej i środkowej Polski znalazła się w rękach wroga.

17 września losy walczącej Polski były przesądzone. O godzinie 2.00 rano ambasador Rzeczypospolitej w Moskwie dostał notę radziecką, w której czytał, że rząd ZSRR nie mógł pozostać neutralny wobec upadku Polski i musiał wziąć w obronę ludność ukraińską i białoruską. W nastroju najwyższego napięcia rząd Polski obradował w Kołomyi a następnie w Kutach. Premier Sławoj – Składkowski stwierdził bezsilność wobec połączonych sił niemieckich i radzieckich. Wódz naczelny wydał „dyrektywę ogólną”, nakazującą wycofanie wojska i sprzętu do Rumunii i na Węgry oraz unikanie walki z Armią Czerwoną poza obrona konieczną. W nocy z 17 na 18 września władze RP przekroczyły granicę rumuńską. Wbrew przypuszczeniom, które opierały się na polsko – rumuńskiej umowie sojuszniczej, jak i na powszechnie uznanych zasadach prawa międzynarodowego. Rumunia pod biernym naciskiem Niemiec i przy bierności Francji i Wielkiej Brytanii – internowała władze polskie, które rozdzielono i internowano w różnych miejscowościach na ogół oddalonych od Bukaresztu.
Internowanie władz polskich w Rumunii niosło zagrożenie końca działalności konstytucyjnych organów państwa polskiego. Co byłoby doskonałym argumentem dla władz niemieckich i rosyjskich głoszących tezę ,że państwo polskie przestało istnieć. Kiedy władze polskie internowane były wciąż w Rumunii przedstawiciele opozycji antysanacyjnej przedostali się do Francji, by w końcu września utworzyć ważny ośrodek polityczny cieszący się sympatią i poparciem władz francuskich. Wkrótce dołączył do niego cieszący się opinią frankofila gen. Władysław Sikorki. Generałowi jeszcze w Rumunii podporządkował się attache wojskowy ambasady polskiej wypowiadając tym samym posłuszeństwo Wodzowi Naczelnemu. Oddał do dyspozycji gen. Sikorskiemu także swój personel i posiadane środki pieniężne w zamian otrzymując instrukcje sprowadzenia do Paryża czołowych działaczy opozycji, szczególnie tych związanych z Frontem Mores a uniemożliwił wydostanie się z Rumunii działaczom obozu sanacyjnego. Formalnie natomiast organizacją działań polskich na arenie międzynarodowej zajmowała się Rada Ambasadorów. W skład Rady wchodzili przedstawiciele RP przy rządach w Paryżu – Juliusz Łukasiewicz, w Londynie – Edward Raczyński i w Rzymie – Bolesław Wieniawa- Długoszowski. Z internowanymi kontakty utrzymywał ambasador RP w Bukareszcie Roger Raczyński. Pojawiły się komplikacje wokół powołania nowego prezydenta Rzeczypospolitej. Zgodnie z konstytucją kwietniową prezydent RP w czasie wojny mógł mianować swojego następcę , który w przypadku ustąpienia z urzędu dotychczasowej głowy państwa lub w wypadku śmierci automatycznie przejmował władzę. Prezydent Mościcki skorzystał z tego prawa i 24 września ambasador Juliusz Łukasiewicz otrzymał dekret, na mocy którego następcą prezydenta miał zostać gen. Bolesław Wieniawa – Długoszowski (jeden z najbardziej zaufanych ludzi marszałka Piłsudskiego). Jego osobie był nieprzychylny jednak rząd francuski i przedstawiciele polskiej opozycji. Ostatecznie prezydentem został 30 września Władysław Raczkiewicz, prezes Światowego Związku Polaków z Zagranicy ( Raczkiewicz należał do sanacyjnej elity rządzącej, ale nie był jej tak radykalnym przedstawicielem jak Wieniawa – Długoszowski. Prezesem Rady Ministrów zaś został gen. Władysław Sikorski.

W ciągu października 1939 r. udało się gen. Sikorskiemu sformować w zasadniczych zrębach Rząd Rzeczypospolitej. Jednocześnie formowała się w szybkim tempie późniejsza Armia Polska we Francji. Miał więc gen. Sikorki w ręku z każdym dniem liczniejszy i sprawniejszy aparat rządowy, oczywiście szczebla centralnego, i jakże ważny element walczącego o niezawisłość państwa – siłę zbrojną. Tym sposobem w ciągu niespełna dwóch miesięcy odtworzone zostały na uchodźstwie Władze Naczelne RP, tzn. władze wykonawcze : Prezydent, Rząd, i Siły Zbrojne. Byli więc nadal obywatele przedwojennego państwa polskiego jego obywatelami. Co prawda poddanymi uciążliwościom okupacji, lecz podległymi nadal polskim władzom, cóż z tego, że emigracyjnym i w dużej mierze pozbawionym realnej możliwości rządzenia. Tym bardziej, że były to władze w pełni legalne, mające prawa zwierzchnie. Mogły one wymagać i oczekiwać lojalności, a więc także karać za zdradę stanu, przejście na stronę wroga, a także działanie na szkodę innych współobywateli. Należało wszystkich obywateli zobowiązać do przyjęcia odpowiedniej postawy wobec okupantów oraz do jawnej walki zbrojnej w ramach Polskich Sił Zbrojnych, ale nie można ich było zobowiązać do udziału w akcji konspiracyjnej.
Mimo to już od połowy września 1939 roku zaczęły powstawać w Polsce organizacje podziemne i to o zróżnicowanym charakterze : wojskowe, wojskowo – polityczne, polityczne, polityczno – społeczne. Rodziły się pierwsze inicjatywy konspiracyjne rozpoczynając tym samym budowę Polskiego Państwa Podziemnego.
W każdym z europejskich państw okupowanych przez hitlerowskie Niemcy narodził się ruch oporu. W żadnym jednak kraju nie ogarnął tak szerokich rzesz społeczeństwa jak w Polsce. Nigdzie nie zbudowano tak licznej podziemnej armii, a przede wszystkim całego sprawnie działającego aparatu podziemnego państwa. Nie był to zwykły ruch oporu, przeciw okupantowi stworzono bowiem scalona strukturę jednoczącą działaczy niemal wszystkich opcji politycznych ( w tym i takich, które przed wojna się zapamiętale zwalczały).
TAGI: Wrzesień 1939 r.
DATA MODYFIKACJI: 2009-11-07 15:27:01
DODAŁ: Kocot
AUTOR: Aneta Kocot

Przypomnienie hasła


ZOBACZ ALBUM NA TEN TEMAT
ZOBACZ FILMY NA TEN TEMAT
ZOBACZ ARTYKUŁY NA TEN TEMAT