ZNAJDŹ INTERESUJĄCE CIĘ WYDARZENIA Z DANEGO OKRESU
zobacz dzisiejsze wydarzenia
najważniejsze z tego tygodnia
najważniejsze z tego miesiąca
najważniejsze z tego roku
Moda na Orient w Polsce.
Moda na Orient w kulturze polskiej miała szczególny wymiar z uwagi na długie i intensywne kontakty handlowe Polski z krajami Wschodu zwłaszcza Imperium Osmańskim. Wpływ Orientu na kulturę artystyczną naszego kraju widoczny był przede wszystkim w czasach staropolskich przede wszystkim w architekturze, modzie, sztuce wojskowej,oraz malarstwie.
Należy jednak dokonać tutaj podziału na :
-Orient chrześcijański – wpływy ormiańskie
-Orient mahometański (lub islamski).
Co nam pozostało zetem z epoki Orientu chrześcijańskiego? Przede wszystkim lwowska Katedra Ormiańska, zbudowana w latach 1356-63, ale przez Włocha urodzonego na Krymie, o nazwisku Dorchi, jednak respektującego tradycyjne kanony budownictwa Kościoła gregoriańskiego.
Trzeba jednak zaznaczyć, iż w XVI w. na ziemiach dawnej Rzeczypospolitej nie budowano już nowych kościołów ormiańskich. Wyjątek stanowiły jedynie nowo powstające miasta, jak np. Stanisławów, Zamość, Brzeżany, oraz Kruszynianach – wsi, która powstała w XVI w., w ramach przeprowadzonej przez królową Bonę. W 1679 r. z Kruszyniany zostały nadane przez króla Jana III Sobieskiego rotmistrzowi chorągwi tatarskiej Samuelowi Murzie-Krzeczowskiemu, jako rekompensatę za zaległy żołd. Obecny zachowany tutaj meczet pochodzi prawdopodobnie z II poł. XVIII w. Prowadzą do niego dwa wejścia: jedno do sali męskiej z mihrabem (wnęką skierowaną ku Mekce), mimbarem (rodzajem kazalnicy) i galeryjką, oraz babińcem( salą modlitw dla kobiet).

Trzeba tutaj zaznaczyć, iż w XVI w. nastąpiły zmiany w architekturze Ormian na terenie Polski w budowlach wznoszonych w XVI w. Została ona przystosowana do wzorów europejskich. W budowlach tych, w dekoracji architektonicznej zachowały się ornamenty geometryczne sztuki Bliskiego Wschodu. Z kolei w świeckich budowlach lwowskich zachowały się fragmenty dekoracji świadczących o ręce wschodnich kamieniarzy, którzy przenieśli na teren Rzeczypospolitej motywy sztuki islamu.
Do Lwowa i innych miast południowo wschodnich Polski przybywali za kupcami liczni ormiańscy artyści i rzemieślnicy. To też wpływy sztuki, która miała swe korzenie w Armenii i na Krymie, odnajdujemy także w nie-ormiańskich kościołach i kamienicach lwowskich: kamieniarka (charakterystyczne ornamenty roślinne), rzeźba, polichromie, obrazy (np. Madonny o charakterze bizantyńskim, nie mające żadnego związku ze sztuką ruską. Przykładem może tu być obraz Matki Boskiej Dominikańskiej ze Lwowa - obecnie u dominikanów w Gdańsku.
Większy wpływ sztuki Orientu na polską kulturę artystyczną dotyczy jednak głównie okresu drugiego - mahometańskiego. Kraje Bliskiego Wschodu nie były dla Polski czymś tajemniczym i egzotycznym. Co ciekawe jednak, większy udział w naszym przyswajaniu sztuki z Orientu miała Persja niż Turcja, chociaż pośrednikami byli obok Ormian i Greków - także Turcy. Sprowadzano stamtąd wyroby tekstylne i hafty, namioty, kobierce (perskie dywany!), wyroby metalowe i złotnicze (naczynia, ozdoby), broń, zbroje, rzędy, kurdybany, ceramikę. Jeżdżono po nie przede wszystkim do Stambułu, Bursy (słynnej przede wszystkim z wyrobów złotniczych i tkackich), Angory (Ankary), oraz do bliższego Adrianopola.
Wzrastające jednak zapotrzebowanie na wymienione artykuły, a zarazem podaż siły roboczej i talentów w kręgach głównie ormiańskich sprawiło, iż w kraju zaczęły powstawać warsztaty rzemieślnicze, proponujące nie gorsze jakościowo wyroby w coraz bardziej docenianym guście orientalnym. Miejscami, gdzie takie manufaktury powstawały były głównie takie miasta, jak m.in. Lwów, Brody, a także Zamość.
Najbardziej jednak doniosłym zjawiskiem w Polsce była orientalizacja smaku w rzemiośle artystycznym. Oparte na wzorach perskich złotogłowie wytwarzali w Brodach hetmana Stanisława Koniecpolskiego greccy tkacze: Manuel z Korfu(Korfiński)i Konstanty ze Stamato(Stamowski). Produkowano tam także kobierce polskie, znane na Mazowszu, już od drugiej połowy XVI w, a w XVIII w. strzyżone według wzorów wschodnich, przeobrażanych w duchu rodzimym.
Wśród wytwórni rynsztunku wojennego, rzędów końskich, oraz pasów wyróżniały się manufaktury w Brodach, Kamieńcu Podolskim, szczególnie lwowska wspomagana przy tym importem persko- tureckim.
Trzeba jednak zaznaczyć, iż tego typu ,,Zabytkom sztuki Wschodu” poświęcono osobną wystawę na Wawelu, aby podkreślić fakt dawnych kontaktów kulturowych Polski z Orientem, jak również z uwagi na dużą zachowaną ilość obiektów tego rodzaju, które wymagają eksponowania zgodnie ze swą specyfiką.
I tak podziwiać tam można perskie i tureckie dzieła sztuki, głównie wytwory rzemiosła artystycznego: dywany, kobierce, naczynia, części uzbrojenia. Wszystkie docierały do Polski w różny sposób, albo jako dary wschodnich władców, wreszcie trofea wojenne, zdobywane zwłaszcza w czasie wojen z Turcją w XVII w. Choć już ostatni Jagiellonowie i Wazowie byli miłośnikami orientaliów, najwięcej obiektów wschodnich napłynęło do Polski za panowania Jana III Sobieskiego, którego upodobania do wschodnich przedmiotów, zwłaszcza broni mogły zaspokoić zdobycze brane przy każdym zwycięstwie, głównie po Odsieczy Wiedeńskiej w 1683 r.
Na Wawelu znajdują się namioty tureckie i perskie zdobiono charakterystyczną ornamentyką :o motywach architektonicznych i roślinnych. Tym samym perskie dywany, oraz okazy wschodniego uzbrojenia ochronnego: kolczugi, szyszaki, tarcze. Warto również zwrócić uwagę na kobierce(tkaniny), oraz tureckie chorągwie, oraz wschodnie militaria.
Osobnym zagadnieniem wartym uwagi jest j wpływ Orientu na polski ubiór szlachecki. Najpierw na terenie Polski działały wzory rusko-bizantyńskie i mongolsko-perskie. Zawdzięczamy im żupany i kontusze, a także kołpaki. Orientalny w charakterze ubiór polski (głównie męski) rozwijał się stopniowo, a obowiązywał w wiekach XVI i XVII, a nawet XVIII. Strój ten znacznie różnił się od tego zachodniego. Długie szaty kontrastowały z ubiorem zachodnim. Z kolei ozdobne pasy jedwabne, zwane u nas tradycyjnie słuckimi rozpowszechniły się w Polsce w XVII w. i były pierwotnie pochodzenia perskiego i tureckiego. Były one głównie noszone przez polskich szlachciców – sarmatów.
Parę słów uwagi należy się samej ideologii sarmackiej.
Należy jednak zauważyć, iż w XVII w. uległa ona przemianom. Pojęcie Sarmaty, zaczęto odnosić przede wszystkim do szlachcica polskiego, litewskiego lub ruskiego, wyłączając z tej przynależności inne - niższe grupy społeczne. Pozostałych Słowian nazywano również Sarmatami, podkreślając jednak, że Polska jest głową i królową Sarmacji. Szlachta prześcigała się w tworzeniu własnych genealogii, uznawano, że herby Łabędź, Ostoja, Starykoń, Ślepowron wywodzą się ze starożytnej Sarmacji. Z kolei mity o początkach rodów Radziwiłłów, Lubomirskich, Załuskich czy Opalińskich sięgają zamierzchłych czasów greckich i rzymskich. Wywody o sarmackim pochodzeniu, obudziły dążenia szlachty do ekspansji na Wschód. Pojawiały się śmiałe opinie o prawie do dziedziczenia terytoriów nad Oką, Wołgą i Donem oraz podporządkowaniu Moskwy. Był to ruch, który pogłębił poczucie świadomości narodowej, wzmocnił przekonanie o odrębności kulturalnej i politycznej, poruszając masy szlacheckie Polski i Litwy.
Im szlachcic był bogatszy, to strój przypominał bardziej strój turecki, a nawet samego sułtana. Orientalizacja stroju zachowała się jedynie u mężczyzn. Kobiety wzorowały się na modzie zachodniej. Uleganie orientalizacji powodowało, iż na Zachodzie widziano Polskę, jako kraj egzotyczny.
Najpopularniejszą szatą używaną przez mężczyzn na co dzień był żupan. Była to długa szata, która zapinana była na guziki. Wykonywano ją z bogatych, kolorowych i bardzo dekoracyjnych materiałów t.j. np. atłas czy jedwab. Na nią narzucano kontusz, który sięgał kolan. Osobnym elementem stroju był pas, który był wysadzany drogimi kamieniami, lub przetykany złotem. Pas ten tkany był na wzór stambulskich, głównie przez Ormian(Stanisławów, Brody). Ich rozwój przypadł na późny okres saski, a wzorem stały się wówczas pasy raczej perskie, niż tureckie. Wykonywano je z jedwabiu, przetykano srebrną i złotą nitką, dzielone na wąskie strefy geometryczno – roślinne, z czasem nieco zeuropeizowane i przystosowane do smaku polskiego. Centra tej wytwórczości istniały w Stanisławowie, Brodach i Olesku, a od 1764 r. w Nieświeżu, a potem w Słucku. Główne persjarnie(miejsca tworzenia pasów) organizował przybyły ze Stambułu Ormianin Jan Madżarski, który zapoczątkował ten rodzaj rzemiosła na ziemiach polskich. Przetrwał on do początków XIX w.

Pas słucki
Delia była z kolei długą i luźną suknią, aby można było wygodnie w razie potrzeby sięgnąć po szablę zawieszoną u pasa. Noszono ją jako pelerynę. Inną jej formą była ferezja- jaskrawa i bardzo ozdobna suknia.
W zimie Sarmaci używali szub. Była ty futra najczęściej wykonywane ze skór rysia lub niedźwiedzia.
Bardzo dużą uwagę zwracano na odznaki władzy wojskowej: buławy, buzdygany i buńczuki. One również były wzorowane na tych wschodnich.
Kobiety ubierały bardzo dekoracyjnie. Ich strój przypominał jednak bardziej ten zachodni, niż wschodni. Płeć żeńska poświęcała swojej urodzie mnóstwo czasu. Krzysztofa Opaliński napisał, iż,, kobieta wiele godzin spędzała przy zwierciadle, budując sztuczne fryzury i zdobiąc swe ciało jak ołtarz na wielkie uroczystości. Używała w nadmiarze perfum, oraz ozdabiała swe ciało klejnotami: pierścieniami, koronami, oraz wisiorami. Można tutaj dać przykład wojewodziny ruskiej Wiśniowieckiej, która w swych zbiorach miała koronę wartości 800 000 tys. złotych polskich.
Cudzoziemców, którzy przyjeżdżali do Polski uderzała strojność i kosztowność polskiego stroju. Negowali oni polskich szlachciców za skłonność do nadmiernego przepychu, odrębność kulturową, zbytek, wystawność, oraz zbyt obfite biesiadowanie. Tak naprawdę obżarstwo wywoływało ironiczny podziw, z uwagi na to, iż była to jedyna rozrywka szlachty. Tutaj można nawiązać do znanego przysłowia ,, Za króla Sasa, jedz, pij i popuszczaj pasa”. To wszystko można połączyć z niechlujstwem, brakiem kultury w życiu codziennym, prymitywizmem, oraz zaniedbaniem.
Moim zdaniem na uwagę zasługuje sama dekoracyjność i bogactwo to główne cechy orientu w Polsce. Ukształtowała się tzw. wschodnia karacena z łusek wzorowana na rzymskiej z elementami orientalnymi. Z kolei broń sieczna, jak również rzędy na konie, kulbaki i czapraki, pokryte grubym złotym haftem i drogimi kamieniami olśniewały egzotycznym bogactwem. Podobnie przedstawiała się sprawa ze strojem uzupełnionym szczodrze biżuterią. Tym się zapewne tłumaczy, że codzienny strój Jana III Sobieskiego szacowano na kwotę 200.000 talarów.
Orientalizacja zachowała się również w malarstwie. Rozwijało się malarstwo portretowe, oraz stylistycznie wyraziste dla kultury sarmatyzmu. W portretach zwracano uwagę na potrzebę pokazania wizerunku potomnym. Dlatego większą teraz uwagę zwracano na strój, symbolikę i psychologiczną ekspresję. W portretach wzorowano się na persko - tureckich ubiorach męskich, które skłaniały do zaakcentowania ich bogactw. Miało to też duży wpływ na formę malarską.
Specyficzny gatunek artystyczny tworzyły tzw. portrety trumienne, malowane z reguły na blasze, przeznaczone albo na trumnę zmarłego, albo związane były z uroczystym pochówkiem. Te trumienne blachy były najczęściej sześcioboczne, i przedstawiały wąsatych Sarmatów, kobiety, duchownych. Z tamtego czasu zachowała się również obfita galeria portretów królów polskich, rodów magnackich, oraz malarstwo historyczne ściślej batalistyczne. Obrazy o tematyce wojennej pokazywały zasługi monarchy lub wodza-magnata. Tworzono więc obrazy przedstawiające uroczyste wjazdy królów, wodzów i posłów np. obraz pt. Wjazd Jerzego Ossolińskiego do Rzymu.

W paradoksalny sposób tryumf kultury materialnej Orientu widoczny był również w wyposażeniu wnętrz mieszkalnych, pożywieniu (kolorowe sosy i pieprzne przyprawy) czy fryzurze (wysoko podgolone głowy).
Wszystkie te zjawiska miały miejsce wówczas, gdy Polska nazywana była przedmurzem chrześcijańskiej Europy i zachodniej cywilizacji. Przybliżyła się w ten sposób Polska cywilizacyjnie ku Orientowi, przed którym broniły się Niemcy, Francja, Włochy, Hiszpania, Anglia i Holandia.
TAGI: Orient w Polsce.
DATA MODYFIKACJI: 2009-11-07 16:38:31
DODAŁ: Konfucjusz
AUTOR: historyczny

Przypomnienie hasła


ZOBACZ ALBUM NA TEN TEMAT
ZOBACZ FILMY NA TEN TEMAT
ZOBACZ ARTYKUŁY NA TEN TEMAT
